W Polsce Ludowej

 

Pierwsze po wojnie zachowane ślady dążenia do powstania w Końskich muzeum zawarte zostały w apelu opublikowanym w ”Słowie Koneckim”- jednodniówce KP PZPR z kwietnia 1962 roku. Pod apelem do społeczeństwa powiatu koneckiego podpisał się Powiatowy Komitet Frontu Jedności Narodowej. Treść artykułu nawiązywała do obchodów tysiąclecia Państwa Polskiego i w związku z XX-leciem PPR oraz Rokiem Ziemi Kieleckiej nawoływała do poszukiwania, w wielkiej społecznej akcji, pamiątek historycznych ruchu oporu i ruchu robotniczego. Na siedzibę Muzeum Ziemi Koneckiej wskazano „Oranżerię Egipską”. Autorzy odezwy obok przyjmowania darowizn nie wykluczali zakupu wartościowszych dokumentów na podstawie wyceny przeprowadzonej przez Komisję Zakupów Muzeum Świętokrzyskiego w Kielcach. W akcji zbierania pamiątek swój udział zapowiedziały liczne organizacje i stowarzyszenia : PTTK, PTH, ZBoWiD, ZMS, ZHP, ZMW, ZNP, LK, OSP. Całością prac miała kierować Komisja Historyczna Tysiąclecia. Skończyło się na dobrym pomyśle. Próba ta, pozbawiona konsekwencji działania, nie powiodła się. 

Potrzeba tworzenia muzeum w okresie PRL–u przewijała się w niemal wszystkich dokumentach planistycznych : wieloletnich programach działania Rady Narodowej, rocznych planach gospodarczych, programach wyborczych itp. Co ciekawe, ze względu na brak w tej sprawie jakichkolwiek działań i efektów w dokumentach omawiających te plany, temat muzeum z reguły były przemilczany lub kwitowany krótko ze względów lokalowych - „brak odpowiednich pomieszczeń”.

Największe nadzieje na powstanie muzeum pojawiły się pod koniec lat osiemdziesiątych. Na jego siedzibę przeznaczony miał zostać południowo-zachodni pawilon pałacowy. W uchwale Rady Narodowej Miasta i Gminy w Końskich z dnia 26 kwietnia 1990 r. w sprawie sprawozdania z wykonania rocznego planu miasta i gminy za rok 1989 widnieje zapis : „ opracowano inwentaryzację pomieszczeń przy ulicy Partyzantów w Końskich projektowanych w przyszłości na muzeum w Końskich”. Należało jedynie wynegocjować warunki opuszczenia obiektu przez mieszkające tam rodziny. Według oficjalnej opinii władz miasta lokatorzy postawili zbyt wygórowane żądania. Przeprowadzkę warunkowali otrzymaniem nowych lokali w blokach spółdzielczych oraz dodatkowo wnoszeniem za nich przez gminę opłat czynszu. Władze próbowały zabezpieczyć mieszkania, lecz pozostałe warunki uznano za nierealne. Negocjacje zakończono. Rodzin nie przeniesiono, a temat tworzenia muzeum po raz kolejny przycichł na kilka lat.

Szansa na założenie namiastki placówki muzealnej wykorzystana został natomiast przez konecki Oddział PTTK, który otrzymał nowy lokal na swoja siedzibę. Przeprowadzka, z posiadanego dotychczas małego pokoju, do pomieszczeń o powierzchni blisko 100 m², po siedzibie Sądu Powiatowego przy ul. 22 lipca 18, odbyła się pod koniec lutego 1975 roku. Otwarcie nowego biura PTTK miało oficjalny charakter. Na uroczystość przybyły władze administracyjno-polityczne : I Sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR Władysław Milczarek, Naczelnik Powiatu Janusz Chrzan, Z-ca Naczelnika Miasta Antoni Kucfir, Przewodniczący Zarządu Powiatowego ZMP Jerzy Piotrowski. W nowej siedzibie miała znaleźć swoje miejsce również izba z pamiątkami regionalnymi.

Dziś trudno jednoznacznie wskazać osoby inspirujące powstanie Izby Pamięci. Pomysł zrodził się w środowisku członków Komisji Opieki nad Zabytkami i Ochrony Przyrody. O wykorzystanie wolnego pokoju na cele muzealne zabiegała w imieniu Komisji Maria Dorcz Śliwińska. Pomysł poparł prezes zarządu, sędzia Kazimierz Kosmulski.


Ryc. 6 Była siedziba PTTK, gdzie w latach 1978-1987 mieściła się stara Izba Pamięci.



Społecznym wysiłkiem działaczy PTTK wśród których wyróżniali się : Janina Witczak, Krystyna Martyniak, Irena Trawińska i Leokadia Kwietniewska zaczęto gromadzić dokumenty, narzędzia rolnicze i inne przedmioty świadczące o bogatych tradycjach walk narodowo-wyzwoleńczych i tradycjach przemysłowych. Duża część dokumentów pochodziła z okresu okupacji hitlerowskiej, będąc świadectwem różnych form ruchu oporu działającego na konecczyźnie. Ogółem w powstanie Izby zaangażowanych było kilkadziesiąt osób, szczególnie członków wspomnianej Komisji Opieki nad Zabytkami, która w okresie tworzenia Izby obchodziła jubileusz 20 - lecia działalności.

 


Ryc. 7 Szkielet z XI wiecznego cmentarzyska trafił na czasową wystawą do Izby Pamięci.



Pierwsze eksponaty zostały powierzone opiece PTTK już w czerwcu 1977 roku przez Józefa Liwochę, Stefanię Borucką i Mieczysława Sokalskiego. W rejestrze zaewidencjonowano 279 pozycji, z których część oddana była na określony czas jako depozyt. Zdecydowaną większość stanowiły dokumenty z okresu okupacji. Dużą wartość wystawienniczą przedstawiały listy z obozów koncentracyjnych i obozów jenieckich, korespondencja z tzw. „Kreisschulratem” (inspektorem szkolnym) w Końskich, świadectwa szkolne, odciski starych pieczęci miejskich. Wśród przedmiotów codziennego użytku były wiekowe młynki, niecki, kołowrotki. Nie brakowało wyrobów koneckich fabrykantów : żelazek, drzwiczek do pieców, moździerzy jak również wyposażenia wojskowego i strażackiego używanego w okresie międzywojennym oraz podczas okupacji hitlerowskiej. Z chwila pogarszania się warunków lokalowych w Izbie zaprzestano przyjmowania nowych darów.

Dzięki prowadzonemu przez pracowników BORT rejestrowi gromadzonych eksponatów dziś możemy wymienić nazwiska osób, które włączyły się do powiększania kolekcji poprzez dokonanie darowizny lub oddanie w depozyt rodzinnych pamiątek lub własnych zbiorów. 

Darczyńcami Izby Pamięci przy PTTK w latach 1977-1981 w/g kolejności alfabetycznej byli :

Barański Józef Końskie   Padliński Wojciech Końskie
Błaszczyk Lech Końskie   Pisarska Anna Końskie
Bogucka Stanisława Końskie   Raźnikiewicz Emilia Końskie
Borucka Stefania Końskie   Serafin ... ? Rogów
Chrzanowski Maciej Końskie   Smus Katarzyna Końskie
Drużdż Julian Końskie   Sokalski Mieczysław Końskie
Fidor Elżbieta Końskie   Stachurko Stanisław Końskie
Fitala Henryk Końskie   Staromłyńska Apolonia Rogów
Fitala Stefania Końskie   Staromłyńska Czesława Rogów
Florczyńska Jadwiga Końskie   Stasiak Rozalia Hucisko
Golanko Anna Końskie   Stępień Kazimierz Końskie
Grot Lucyna Rogów   Styś Kazimierz Rogów
Jaworska Grażyna Końskie   Szlifirska Maria Końskie
Jedynak Leokadia Końskie   Szwarc Zuzanna Końskie
Kilar Teresa Końskie   Świtakowski Marek Końskie
Kozubska Leokadia Końskie   Świtoń Maria Końskie
Kozubski Roman Końskie   Świtoń Zdzisława Końskie
Kwietniewska Leokadia Końskie   Trawińska Irena Końskie
Liwocha Józef Końskie   Wilk Dariusz Końskie
Łoś Maria Rogów   Wiśniewska Stefania Końskie
Malanowicz Janusz Warszawa   Witczak Janina Końskie
Martyniak Krystyna Końskie   Włodarczyk Grzegorz Końskie
Mrowińska Joanna Końskie   Wrocławski Mariusz Końskie
Natkański Marek Końskie   Zawadzki Henryk Toruń



Niektórzy z wymienionych, jak Ksiądz Kanonik Józef Barański, Janina Witczak i Maria Szlifirska z Końskich, czy Janusz Malanowicz z Warszawy oraz mieszkający w Toruniu Henryk Zawadzki wzbogacali zbiory wielokrotnie. Ponadto zabytkowe przedmioty i dokumenty do Izby przekazała Ochotnicza Straż Pożarna w Końskich, a także bezimiennie kilka osób, pragnących zachować anonimowość.

Otwarcie Izby Pamięci nastąpiło po dwóch latach przygotowań w dniu 15 listopada 1978 roku. Uroczystość odbyła się przy udziale przedstawicieli Urzędu Miasta i Gminy, aktywu PTTK oraz gości ze Skarżyska i Przysuchy. Niezwykle ciekawie przedstawiała się ekspozycja zawierająca przedmioty odnalezione na wczesnośredniowiecznym cmentarzysku z XI wieku, odkryte podczas prac wykopaliskowych w 1925 r. Uwagę zwiedzających przykuwał szkielet kostny wojownika z grobu skrzynkowego. Wystawa została wypożyczona nieodpłatnie na dwa miesiące z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie dzięki staraniom Feliksa Przyborowskiego, późniejszego prezesa Oddziału i wieloletniego przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Opieki nad Zabytkami w Kielcach. 


Ryc. 8, 9 Eksponaty ze starej Izby Pamięci : kamienna tablica pamiątkowa i młynek do zboża wykonany własnoręcznie podczas okupacji hitlerowskie.



Opłatę za czynsz z tytułu wynajmu pomieszczenia na Izbę wnosił początkowo Urząd Miasta. Ekspozycja mieściła się w jednym, dużym pokoju przylegającym do pomieszczenia biurowego PTTK. Opiekę nad zbiorami sprawowali pracownicy etatowi Biura Obsługi Ruchu Turystycznego. Oni też oprowadzali po wystawie i udzielali informacji związanych z zabytkami i atrakcjami krajoznawczymi Końskich.

Ilość zgromadzonych w Izbie dokumentów byłaby zdecydowanie większa, gdyby nie Bank 440, będący firmowanym przez telewizję współzawodnictwem miast pomiędzy Końskimi i Wrześnią. Pierwsza tura turnieju odbyła się we Wrześni 11 lipca 1976 roku. Do rewanżu doszło rok później w dniu 16 października. Z perspektywy lat można śmiało powiedzieć, że prowadzona w ramach tej potyczki akcja masowej zbiórki surowców wtórnych przyczyniła się do unicestwienia setek kilogramów historii regionu zapisanych na papierze. Ogólna psychoza, oddawania na makulaturę wszystkiego co mieści się pod tym pojęciem, nie ominęła również PTTK. Prawdopodobnie właśnie wtedy, obok stert mało wartościowych druków księgowych, pozbyto się dokumentów potwierdzających działalność Oddziału przed 1965 rokiem. 

Już w miesiąc po oficjalnym otwarciu Izby zauważono potrzebę poszukiwania obszerniejszego pomieszczenia dla właściwego wyeksponowania zgromadzonych przedmiotów. W dniu 13 grudnia 1978 roku na posiedzeniu Komisji Opieki nad Zabytkami zredagowano pismo w sprawie zabezpieczenia właściwego lokalu dla muzeum oraz konieczności zabezpieczenia środków na zakup eksponatów będących jeszcze w posiadaniu właścicieli gospodarstw podkoneckich wiosek. Do przedstawienia takiego stanowiska radnym na Sesji Rady Narodowej Miasta i Gminy w dniu 29.12.1978 roku upoważniono przewodniczącego Komisji Zygmunta Kwietniewskiego.

Prawdziwe problemy z prawidłowym funkcjonowaniem Izby zaczęły się już w rok po jej otwarciu. Pojawiali się nowi darczyńcy, a powstała w pomieszczeniu ciasnota nie pozwalała na przyjmowanie zorganizowanych grup szkolnych i wycieczek. Z czasem pozyskiwania nowych przedmiotów, powierzchnia wystawowa przestała być też wystarczająca do właściwej ekspozycji posiadanych zbiorów. Po kilku latach warunki w wynajmowanym lokalu pogorszyły się na tyle, że dalsze pozostawianie eksponatów w tym miejscu uznano za zagrożenie dla ich stanu zachowania. Przez cały rok w pokoju panowała wilgoć. W okresie zimowym podczas mrozów temperatura spadała do 5 ºC powyżej zera. Z sufitu odpadał tynk, a muzealne eksponaty z lotu ptaka często oglądały jaskółki wijące sobie gniazda w nieszczelnych futrynach okien.

Zarząd Oddziału oraz działająca przy nim Komisja Opieki nad Zabytkami bezskutecznie poszukiwali wsparcia u Naczelnika Miasta oraz władz politycznych w celu pozyskania innego, bardziej odpowiedniego, pomieszczenia do wyeksponowanie zgromadzonych przedmiotów. Wobec bardzo złych warunków lokalowych jakie panowały w wynajmowanym pokoju oraz wobec wycofania się miasta z partycypowania w kosztach wynajmu tego pokoju należało zająć szybkie i zdecydowane stanowisko w sprawie przyszłości Izby. Pierwszym złym zwiastunem była podjęta w dniu 28.09.1987 r. uchwała ograniczająca, ze względu na niskie temperatury panujące w pomieszczeniu, dostęp do ekspozycji w okresie zimowym. Decyzja ta podjęta została po wcześniejszym powiadomieniu czynników politycznych i samorządowych.

Negocjacje z władzami samorządowymi, prowadzone w imieniu PTTK przez Andrzeja Fajkosza jesienią 1988 roku i w roku następnym, nie przyniosły żadnych efektów. Gmina nie zamierzała wrócić do współfinansowania czynszu za pomieszczenia, ani też nie widziała możliwości pozyskania innego lokalu. Za to te same władze gminne w maju 1989 roku zadeklarowały chęć przejęcia pomieszczenia po Izbie w celu przekazania go na siedzibę Delegatury Solidarności. W tym samym czasie zbiorami zainteresował się Zarząd Wojewódzki PAX, proponując kontynuację we własnym zakresie dotychczasowej działalności wystawienniczej. W rozmowach uczestniczył przedstawiciel prezydium stowarzyszenia Zygmunt Pachota, który powodzenia w przedsięwzięciu upatrywał po połączeniu dotychczasowej ekspozycji z nowo utworzonym Towarzystwem Pamięci Cypriana Kamila Norwida. Do ostatecznego porozumienia jednak nie doszło. W jego przekonaniu liczba zgromadzonych muzealiów była zbyt mała.. Pomieszczenie miano zaadoptować na potrzeby PAX, a zbiory po ich bezpiecznym przechowaniu w okresie remontu miały wrócić do publicznego wglądu. 

Mijały miesiące, a instytucje w których upatrywano pomocy milczały. Członkom Komisji Opieki nad Zabytkami brakowało zdrowia i koncepcji działania. Koszty wynajmu biura PTTK, gdzie znajdowała się Izba, rosły błyskawicznie w sposób trudny do przewidzenia. W 1988 roku wynosiły rocznie 240 tys. zł. przy miesięcznym wynagrodzeniu kierownika biura zamykającym się kwotą 6.500 zł. 

Do podjęcia decyzji o zamknięciu Izby obok złych warunków lokalowych, braku wsparcia ze strony władz, czy czynników czysto ekonomicznych, przyczyniła się też wizja posiadania własnego lokalu w projektowanym przez Konecką Spółdzielnię Mieszkaniową pawilonie przy ul. Piłsudskiego. Nadzieje PTTK miały prawo być uzasadnione, gdyż Oddział partycypował w kosztach przygotowania dokumentacji technicznej na realizacje tej inwestycji. Koszt pozyskania lokalu o powierzchni 100 m² miał wynieść 6 mln. zł., a wynegocjowany czynsz 10.000 zł miesięcznie. Warunki te, jak na owe czasy, były dość atrakcyjne i do zaakceptowania. Należy pamiętać, że w okresie tym konecki Oddział zatrudniał rekordową liczbę pracowników. Obok kierownika biura i jednego programowca pracowało jeszcze etatowo 6 osób, w tym 2 kierowców, zajmujących się obsługą wycieczek. Do wykupu lokalu jednak nie doszło. W trakcie przystępowania do zadania, szacunkowy kosztów 1 m² powierzchni wzrósł do 2,5 mln. zł. Wzrosła też do 170 m² powierzchnia przypadająca do dyspozycji PTTK. Tak wysokiego obciążenia finansowego Oddział nie miał prawa wytrzymać. Zrezygnowano z udziału w inwestycji ponosząc częściowo koszty przygotowania dokumentacji. Biuro wraz z Izbą pozostało w starej siedzibie.

Daremne okazały się też nadzieje na pozyskanie części pomieszczeń w siedzibie Komitetu Miejsko Gminnego PZPR. Wnioskowano w tej sprawie do Komitetu Wojewódzkiego w Kielcach. Oczekiwanie na pomyślną decyzję przeciągnęło się w nieskończoność, a w budynku tym siedzibę swoja znalazł Powiatowy Urząd Pracy. 

Wobec ogólnej niemocy oficjalna i całkowita likwidacja Izby nastąpiła uchwałą Zarządu Oddziału w dniu 15 grudnia 1989 roku. 


Ryc. 10 Tablica pamiątkowa ze śladami przechowywania w wilgotnym magazynie.



Nadal jednak pozostawał problem zabezpieczenia zbiorów lub ich dalszej ekspozycji. Rozpatrywano różne możliwości. Analizowano wariant ulokowania Izby w Wojewódzkim Ośrodku |Postępu Rolniczego w Modliszewicach. Taki pomysł dyskutowany był na posiedzeniu Komisji Oświaty Rady Narodowej na początku 1990 roku. Uzgodniono już nawet z dyrektorem WODR Zenonem Szypytowskim warunki czasowego przeniesienia eksponatów do odbudowywanego dworku obronnego, do chwili pozyskania lokalu w zespole pałacowym. Ta koncepcja budziła wiele kontrowersji. Obawiano się, że będzie to „trwała prowizorka” i eksponaty nie powrócą już z powrotem do Końskich. 

Problem usytuowania Izby był przez kilka lat tematem niemal wszystkich posiedzeń Zarządu Oddziału PTTK. Nie posiadając żadnych rozsądnych perspektyw przychylono się do propozycji jednego z działaczy PTTK, znanego i powszechnie szanowanego społecznika Tomasza Ferdyna i powierzono mu zbiory na przechowanie. Eksponaty, objęte jeszcze w 1989 roku polisą ubezpieczeniową na 100 tys. zł. w PZU, po zabezpieczeniu wylądowały w szopie i miały cierpliwie oczekiwać tam na lepsze czasy. Jednak śmierć T. Ferdyna w 1990 r. zmusiła po raz kolejny regionalistów do ponownego poszukiwania, jeśli nie lokalu na ekspozycję, to choćby pomieszczenia posiadającego odpowiednie warunki na przechowanie zbiorów oraz gablot wystawienniczych.

Wówczas pojawiła się nowa koncepcja. Zarząd Oddziału postanowił, iż przez jakiś czas, do chwili rozwiązania problemów lokalowych, część zbiorów będzie stanowić depozyt i tworzyć wędrującą po zainteresowanych instytucjach wystawę. Dzięki zaangażowaniu kilku działaczy, w tym Mirosława Salaty i Jana Polaka oraz przychylności dyrekcji Zespołu Szkół Zawodowych nr 1, duża część eksponatów trafiła do jednej z sal lekcyjnych, tworząc kącik historyczny pod szyldem PTTK. Przekazanie zbiorów i oficjalne otwarcie wystawy odbyło się 7 grudnia 1990 roku. Po zinwentaryzowaniu wszystkich przedmiotów i dokumentów w rejestrze prowadzonym przez BORT, sporządzony został oficjalny protokół zdawczo-odbiorczy. Z perspektywy czasu takie rozwiązanie miało dobre i złe strony. Młodzież podczas zajęć lekcyjnych mogła korzystać ze zbiorów, lecz z powodu słabego dozoru wiele przedmiotów mających niewielką wartość materialną, ale za to duże znaczenie historyczne, zaginęło. Ze względów lokalowych, we wrześniu 1992 roku szkoła powiadomiła PTTK o konieczności odebrania depozytu. Ponownie powrócił problem zabezpieczenia zbiorów. 

Po wielu rozmowach i wymianie korespondencji udało się przy pomocy Urzędu Miasta i Gminy wygospodarować pomieszczenie w piwnicach budynku świątyni greckiej. Miejsce to miało gwarantować przez jakiś czas bezpieczeństwo depozytu. Przeprowadzka z Zespołu Szkół Zawodowych do Domu Kultury odbyła się w listopadzie 1992 roku. Rok później władze miejskie, rozważały jeszcze możliwość wykorzystania zdeponowanych dokumentów i zorganizowania w budynku urzędu czasowej lub nawet stałej wystawy ukazującej historię regionu. Z realizacji tego pomysłu zrezygnowano równie szybko jak z wszystkich poprzednich. 


Ryc. 11 Odzyskiwanie zdeponowanych w Domu Kultury eksponatów w grudniu 1996 roku



Pozostawienie eksponatów w zabytkowym obiekcie okazało się dla części z nich zgubne. Nowo wybrany Zarząd Oddziału, zaniepokojony informacją o awarii instalacji wodociągowej w sali teatralnej świątyni, postanowił na swym pierwszym posiedzeniu w dniu 21.11.1996 roku dokonać kontroli sposobu zabezpieczenia depozytu przez Dom Kultury. W dniu 26 listopada 1996 r. poproszono o umożliwienie dostępu do pomieszczenia, jak się okazało użytkowanego przez pracowników technicznych zakładu gazowniczego. Oczom kontrolujących ukazał się widok przerażający. Powierzone opiece Domu Kultury przedmioty, w dużej części uległy zniszczeniu. Cały depozyt znajdował się w zalegającej piwnicę wodzie. Drewniane sprzęty oraz stare dokumenty pozostawione w skrzyniach i kufrach były już zbutwiałe. Przedmioty metalowe pokryła korozja. Nie wiedzieć dlaczego z kilkudziesięciu szyb w stalowych gablotach ocalało tylko kilka. Jeszcze tego samego dnia zamówiono taksówkę bagażową i wszystkie te sprzęty przewieziono ponownie do siedziby Oddziału. Zadanie nie było łatwe. Należało wykazać się dużą sprawnością fizyczną i pomysłowością ze względu na panującą wilgoć oraz wąskie, przebudowane kilka tygodni wcześniej, wejście do piwnicy. Zrujnowane przedmioty trafiły do tego samego pokoju w którym kiedyś były eksponowane, a który od lat nie nadawał się już do celów muzealnych. Panujące warunki, choć trudne, pozwoliły na podjęcie doraźnych działań, ratujących to co jeszcze nadawało się do uratowania.

Po kilku dniach osuszania rumowiska, w unoszącym się zapachu stęchlizny, do pracy przystąpił powołany w dniu 9.12.1996 r. przez prezesa Oddziału specjalny zespół w składzie : Andrzej Fajkosz, Przemysław Sekuła i Stanisław Gąszcz. Zadaniem zespołu, do którego dołączył w późniejszym czasie Henryk Wilk, było dokonanie oceny zniszczeń i wypracowanie wniosków co do dalszych losów zabytkowych przedmiotów. Po zakończeniu prac sporządzono protokół w efekcie którego część przedmiotów, nie nadająca się do jakiegokolwiek wykorzystania, została zlikwidowana. Pozostałe, po ich zabezpieczeniu, zinwentaryzowano oraz powierzono opiece kierownika BORT. Dziś stanowią one część obecnej ekspozycji muzealnej.